12.10.2016

Bezpieczeństwo rodziny jest najważniejsze!

Skłamałabym mówiąc, że dobro moich najbliższych nie jest na pierwszym miejscu. Rodzina to osoby, które od początku mojego życia bardzo motywują mnie do działania i starają się pomóc jak tylko to możliwe. Jeżeli żyje się dobrze, a kolejne dni przynoszą coraz więcej pozytywnych wrażeń niestety nie ma miejsca na myślenie o… bezpieczeństwie. Może wydawać Ci się dziwne to co teraz przeczytałeś/aś, ale niestety tak to wygląda. Po sytuacji, która przydarzyła się mojej przyjaciółce moje podejście do zapewnienia bezpieczeństwa rodziny (szczególnie tych starszych osób) diametralnie się zmieniło. Jeżeli wciąż ze mną jesteś, drogi czytelniku, to chętnie opowiem co tak naprawdę się wydarzyło.

Nic nie podejrzewając pewnego razu Aśka wyjechała ze znajomymi na upragniony urlop. Jak pewnie się domyślasz mieszka z babcią, która ma ponad 75 lat i czasami zdarza jej się zasłabnąć z powodu męczącej jej choroby. Moja przyjaciółka była spokojna, bo za każdym razem albo ona wzywała pomoc lub sama poszkodowana, której kazała nosić telefon komórkowy zawsze przy sobie pod jej nieobecność – tak, aby mogła od razu wezwać pomoc bez konieczności poruszania się. Niestety, ale ta starsza pani tym razem zapomniała telefonu idąc do łazienki i właśnie tam zasłabła… Podczas upadku poślizgnęła się i złamała sobie nogę więc nie mogła wstać by wezwać pomoc. Szczęście chciało, że akurat sąsiadka z naprzeciwka przyszła z odwiedzinami, a że drzwi były otwarte to weszła i usłyszała krzyk. Oczywiście od razu wezwała pomoc i poinformowała o tym moją przyjaciółkę – wszystko skończyło się dobrze.

#

Do czego zmierzam? Po przyjeździe do szpitala lekarze polecili jej, by kupiła specjalną opaskę na rękę, która połączona jest z aplikacją w telefonie. W przypadku zasłabnięcia czy potrzeby jakiejkolwiek pomocy wystarczy, że babcia naciśnie guzik na opasce, a wszystko wyświetli się na telefonie upoważnionej osoby – dzięki temu rozwiązaniu już nigdy nie zabraknie pomocy na czas i ja zakupiłam takie opaski wszystkim w mojej rodzinie. Warto myśleć o bezpieczeństwie nawet, jeśli jeszcze nic się nie stało…


Udostępnij


BRAK KOMENTARZY


Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany

Podobne artykuły